

Jedną z najczęstszych rozterek rodziców rozważających rozwód jest niepewność co do losów ich wspólnych dzieci podczas postępowania rozwodowego.
Powszechnie wiadomo, że sprawy sądowe w Polsce trwają miesiącami a czasem nawet latami. Zazwyczaj już przed wystąpieniem do sądu z pozwem o rozwód, małżonkowie przestają ze sobą mieszkać. W takich sytuacjach często pojawiają się problemy we wzajemnej komunikacji odnośnie dalszego funkcjonowania rodziny.
Idealną sytuacją jest wspólne wypracowanie porozumienia w którym małżonkowie ustalą: z kim będą mieszkały dzieci w czasie rozwodu, jak często i gdzie będą widywały się z drugim rodzicem oraz jak będzie wyglądał podział pokrywania przez rodziców kosztów utrzymania dzieci w trakcie rozwodu.
Niestety gdy buzują negatywne emocje, które często towarzyszą rozstaniom (takie jak: gniew, żal czy rozpacz) strony nie są w stanie ze sobą konstruktywnie rozmawiać. Brak ustaleń co do przyszłości źle wpływa na wszystkich (w szczególności na dzieci).
W efekcie tego małżonkowie albo izolują drugiego rodzica od dziecka albo całkowicie nie interesują się losem dzieci lub też wciągają dziecko w konflikt (nazywany w psychologii: „konfliktem lojalnościowym”).

Gdy podjęliśmy decyzję o rozwodzie, ale nie jesteśmy w stanie dogadać się z drugim małżonkiem w kwestii widzeń z dzieckiem, miejsca jego zamieszkania lub w temacie alimentów na dziecko, niezbędna i wskazana jest interwencja sądu. Sąd rozpoznając sprawę rozwodową zabezpieczy sytuację dotyczącą dziecka na czas trwania postępowania. Co ważne: zgodnie z przepisami prawa sąd powinien zrobić to niezwłocznie.
Często przypominam moim Klientom, że czym innym jest rozstrzygnięcie kwestii dotyczących dziecka w wyroku rozwodowym, a czym innym rozstrzygnięcie w postanowieniu zabezpieczającym (tj. na czas trwania procesu).
Często pomiędzy małżonkami istnieje zajadły spór co do tego „kto jest lepszym rodzicem”/”kogo dziecko potrzebuje bardziej”/”z kim dziecko jest bardziej zżyte”/”czy nie jest za małe na daną formę kontaktu”. Gdy stanowiska w tych sprawach są rozbieżne, najczęściej pojawiają się różne wnioski dowodowe (do rozpoznania przez sąd). Mogą to być: dokumenty prywatne od dziecięcych psychoterapeutów, wnioski o przesłuchiwanie świadków, wnioski o wydanie opinii przez biegłych sądowych itd. Rozpoznanie przez sąd sprawy w której są składane tego typu wnioski znacząco wydłuża postępowanie. To z kolei rodzi frustrację, bo postępowanie rozwodowe się przedłuża i sytuacja staje się nie do zniesienia dla wszystkich.
Z tego właśnie powodu, jako adwokat, jestem gorącą zwolenniczką składania wniosku o zabezpieczenie już na początku postępowania rozwodowego (w treści pozwu o rozwód). Sąd rozpozna bowiem taki wniosek względnie szybko (oczywiście zdarzają się niechlubne wyjątki!). Obecnie, w Warszawie na rozpoznanie wniosku o zabezpieczenie alimentów na czas trwania postępowania oczekuję wraz z moimi Klientami średnio ok 1 miesiąca. Sąd rozpoznaje taki wniosek na posiedzeniu niejawnym (tj. bez udziału stron postępowania, biorąc pod uwagę tylko złożone dokumenty). Takie postanowienie jest natychmiast obowiązujące.
Inaczej jest w przypadku pozostałych wniosków o zabezpieczenie dotyczących dziecka. Tutaj obligatoryjna jest rozprawa w sądzie. Sąd wyznaczy termin rozprawy aby posłuchać stanowisk rodziców co do ich wizji w sprawie kontaktów lub miejsca zamieszkania dzieci. Po ich wysłuchaniu wyda postanowienie, które jest natychmiast obowiązujące. Na termin rozprawy, dedykowanej rozpoznaniu wniosku o zabezpieczenie kontaktów rodziców z dzieckiem lub w zakresie wniosku o ustalenie miejsca zamieszkania dziecka na czas rozwodu) obecnie, w Warszawie, oczekuję ok 2-3 miesięcy.
Ponieważ temat zabezpieczenia postępowania rozwodowego jest bardzo wielowątkowy, poświęcę mu kilka kolejnych wpisów. W tym miejscu wypada zatem napisać: „c.d.n.”
Jeżeli masz pytania lub chcesz omówić ze mną swoją sprawę – zapraszam Cię do kontaktu. Napisz lub zadzwoń do mnie.