Moi Klienci często pytają mnie czy mogą samodzielnie (bez adwokata) złożyć pozew rozwodowy. Moja odpowiedź brzmi: oczywiście, że tak!
Nie istnieje w tym zakresie tzw. „przymus adwokacki”. Następne pytanie brzmi zwykle: „Czy to skomplikowane? Pani Mecenas, to co tam powinno być napisane?”.
Stopień skomplikowania pozwu rozwodowego zależy od sytuacji danego małżeństwa. Przede wszystkim od tego czy istnieje spór dotyczący winy w rozpadzie małżeństwa oraz czy z tego związku pochodzą wspólne, małoletnie dzieci.
Pozew o rozwód, tak jak każde pismo procesowe, musi zawierać pewne obligatoryjne elementy. W przypadku ich braków sąd wezwie nas do ich uzupełnienia w terminie tygodniowym. Jeżeli w tym terminie nie uzupełnimy braków, przewodniczący składu sędziowskiego zwróci nam pismo, a postępowanie o rozwód nie zostanie wszczęte.
Niezbędne jest opłacenie pozwu. Opłata ta jest stała i wynosi 600 zł. Możemy opłaty dokonać przelewem bankowym lub przekazem bankowym na konto właściwego sądu okręgowego lub kupić w kasie sądu znaczek sądowy i nakleić na oryginał pozwu.
Należy pamiętać aby do pozwu załączyć oryginał aktu małżeństwa. Składamy zawsze dwa komplety dokumentów (jeden komplet będzie dla sądu zaś drugi zostanie doręczony przez sąd drugiemu małżonkowi). Oryginały dokumentów dołączamy tylko dla sądu. Do odpisu pisma możemy dołączyć kserokopię.
Brzmi to wszystko dość prosto, prawda? Sytuacja komplikuje się jednak gdy małżonkowie mają rozbieżne zdania w zakresie tego, kto ponosi winę za rozpad małżeństwa (i chcą aby sąd orzekał o tym kto był winny a kto niewinny) oraz w zakresie kwestii dotyczących wspólnych, małoletnich dzieci.
Jeżeli taka, bardziej skomplikowana sytuacja, Cię dotyczy – zapraszam do lektury kolejnych moich wpisów. Jeżeli chcesz omówić ze mną swoją sprawę, zapraszam na spotkanie.